26.03.2018

REGULAMIN SZKOLNEGO KONKURSU NASZA SZKOŁA, NASZE MIASTO, NASZA MAŁA OJCZYZNA

 linia

    1. Cele Konkursu

  • Propagowanie wiedzy o naszej szkole, mieście i regionie

  • Zainteresowanie uczniów historią tradycją i kulturą naszego regionu

  • Kształtowanie postawy lokalnego patriotyzmu

 

  1. Konkurs odbędzie się dnia 11.04.2018

  2. W konkursie będą brali wybrani przez wychowawców reprezentanci klas IV- VII, nie więcej niż pięcioro uczniów z jednej klasy.

  3. Lista uczestników zostanie wywieszona na tablicach ogłoszeń dn. 10. 04.2018.

  4. Uczestnicy konkursu będą pisali testy podzielone na poziomy: dla klas IV- V oraz VI -VII.

  5. Na obu poziomach zostanie wyłonionych po trzech laureatów, którzy osiągnęli najwyższe wyniki w teście.

 

 

Organizatorzy:

Sylwia Wrzosek

Katarzyna Kizling

linia

Materiały na konkurs

 

Rozpoznajemy miejsca w Orzyszu i w okolicy

 

Przykładowe zdjęcia:

 

  • NOWE GUTY – WIATRAK NAD ŚNIARDWAMI

 

KOŚCIÓŁ W KLUSACH

MUZEUM IM. MICHAŁA KAJKI W OGRÓDKU

  • KOŚCIÓŁ W OKARTOWIE

  • ORZYSZ DAWNIEJ

  • Dzisiejsza ul. Wojska Polskiego

 

Widok z mostu na Kanał Orzyski

  • Budynek dworca kolejowego

  • linia

  • Rozpoznajemy utwór i autora

     

    Michał Kajka

    Polska mowa nie ustaje

     

    Póki słońce żarem grzeje,

    Póki wiatr po wydmach wieje ,

    Gdzie mazurski naród słynie,

    Polska mowa nie zaginie.

     

    Nasze wioski, pola, lasy,

    Świadczyć będą długie czasy.

    Iż nasi mili przodkowie,

    Nazwali je w polskiej mowie

     

    Choć Niemiec podług swej rady ,

    Zaciera polskości ślady,

    Póki lud mazurski słynie,

    Polska mowa nie zaginie.

     

    Mój ojczysty mazurski las

     

    Czego też nie ma on dla nas

    Ten ojczysty mazurski las

    Jagód i grzybów w bród, po pas,

    Obdarza w letni, ciepły las

    Czego też nie ma on dla nas,

    Ten ojczysty, luby las?

    Czego też nie ma on dla nas,

    Ten ojczysty, luby las?

    Wiązką gałęzi on nieraz

    Darzy w jesienny, chłodny czas

    Czego też nie ma on dla nas,

    Ten ojczysty, luby las?

    Czego też nie ma on dla nas,

    Ten ojczysty, mazurski las?

    Błogosławieństwem darzy nas,

    W zimowy czy to w letni czas

    Nic piękniejszego już nie masz,

    Jak mój ojczysty, mazurski las

     

    Konstanty Ildefons Gałczyński

    Kroniki olsztyńskie – fragmenty

    VIII

    Gdy trzcina zaczyna płowieć,
    a żołądź większy w dąbrowie,
    znak, że lata złote nogi
    już się szykują do drogi.

    Lato, jakże cię ubłagać?
    prośbą jaką, łkaniem jakim?
    Tak ci pilno pójść i zabrać
    w walizce zieleń i ptaki?

    Ptaków tyle, zieleni tyle.
    Lato, zaczekaj chwilę.

    XVI

    Ech, hałasuje deszcz!
    Trawa deszczowi rada.
    Szczęśliwy, szczęśliwy deszcz,
    bo się może wypadać.

    Jabłka jak twarze niemowląt
    deszczowi się bardzo dziwią.
    Podaj mi książkę dobrą.
    Rzuć w komin smolne łuczywo.

    XVII

    Grom daleki uderzył,
    z tej strony od Karwicy.
    Deszcz jak kroki żołnierzy
    po zielonej ulicy.

    Dzięcioł skrył się. Nie kuje.
    Listeczki nie szeleszczą.
    Żołędzie z dębów spłukuje

    wesoła młócka deszczu.

    Legenda o Czarcim Ostrowiu

    Według starej mazurskiej legendy, Czarci Ostrów (na jeziorze Śniardwy) zamieszkują złe moce, a wnętrze wyspy kryje zakopane diabelskie skarby.

    Pewnego razu, kiedy rybak Trojan wybrał się na połów w okolice Czarciego Ostrowu, zaatakowała go czarna łapa z pazurami. Jedynie modlitwa uchroniła rybaka przed rozbiciem o głazy.

    Trojan był jednak odważnym - a może po prostu chciwym - człowiekiem i zamiast poprzestać na jednorazowym kontakcie ze złymi mocami, wybrał się na wyspę, aby zagarnąć diabelskie skarby. Kiedy już niemal miał w rękach skrzynie pełne klejnotów, rzucił się na niego olbrzymi niedźwiedź. Rybak usiłował uciekać wpław, ale znana mu już czarna łapa wciągnęła go w wodną otchłań.

    Opowiadają, że Czarci Ostrów długo jeszcze potem rozbrzmiewał diabelskim śmiechem, a z całych Mazur nadlatywały nad wyspę wiedźmy i strzygi.

     

    Ewa Ostrowska

    Babcia, my i gangsterzy

     

    Gdy babcia z dziadkiem kupili nad jeziorem Orzysz w pobliżu wsi, nazywającej się poetycko Wierzbiny, dość sporą leśna działkę i wybudowali tam duży dom z drewnianych bali, pani Czajkowska kwestionowała uczciwość transakcji. Pisała nawet do ministra ochrony środowiska oraz wszystkich innych możliwych, odpowiednich władz, że Piotrowscy weszli w spółkę z miejscowym leśniczym, nakradli budulec drzewny i że należy ich przykładnie napiętnować, a więc albo skuć kajdankami i skazać na dożywocie, albo w najłagodniejszym przypadku napiętnować rozpalonym żelazem.

    - Biedna kobieta - mówiła babcia. Może i biedna. Właściwie - o, tak, bardzo biedna! Syna ma pryszczatego. Mąż od niej nawiał i moim zdaniem, wybrał jedyną słuszną drogę. Wszystkie donosy na babcię i na nas nie przynosiły zamierzonych skutków. Babcia wciąż żyła, i to w pięknym miejscu. Starość nie naruszyła zmarszczkami jej policzków, nie farbowała włosów, wciąż miała je płowe jak w młodości. Nie musiała jak pani Czajkowska nosić sztucznej szczęki przyklejanej protefixem.

    Wzrok miała nadal sokoli. Była szczupła. A dziadek zabezpieczył ją materialnie.

    W przeciwieństwie do pani Czajkowskiej cieszyła się życiem.

    W dodatku dwukrotnie była sławna. Pierwszy raz, kiedy moja mama i ciocia miały po czternaście lat i razem (no, trochę przy pomocy swego przyszłego męża, wtedy kapitana zajmującego się odzyskiwaniem skradzionych dzieł sztuki) unieszkodliwiły groźny gang, usiłujący przemycić za granice wielkiej wartości zbiory numizmatyczne. O tym wyczynie Barbary Sosnowskiej i jej czternastoletnich bliźniaczek pisały wszystkie media, nawet telewizja przeprowadziła wywiad, po którym babcia została wprost zasypana listami od wielbicieli jej urody, odwagi i przenikliwości umysłu.

    Drugi raz została sławna rok temu, a świadkami jej niesłychanego wyczynu był mój brat, moja mama, ciocia Kasia i ja.

    Działo to się w pierwszych dniach lipca.

    W sobotę pojechaliśmy na rynek do Orzysza. Babcia koniecznie chciała jechać swoim piętnastoletnim volkswagenem i mama długo musiała ją przekonywać aby zrezygnowała z tego pomysłu. Bynajmniej nie dlatego, ze jeździ jak pirat, ale z powodu urwanej rury wydechowej, co sprawiało że wehikuł babci grzmiał niczym startujący odrzutowiec.

    - Mamo - tłumaczyła babci nasza mama- po pierwsze wystraszysz jego rykiem pół Orzysza. Ludzie pomyślą, że to jakiś nalot! Po drugie dałaś słowo honoru panu leśniczemu, że nie będziesz jeździć po lesie dopóty, dopóki nie zamontujesz tej piekielnej rury gdyż zatruwasz środowisko naturalne.

    - Dankowska! - przerwała babcia. – Po lesie przecież to zaledwie dwieście metrów, jak wyjedziemy na szosę...

    - Mamo! - oświadczyła nasza mama stanowczo. - W Orzyszu mijamy posterunek policji. Nim dojedziemy do rynku, dogoni nas patrol drogowy i zabierze ci prawo jazdy.

    - Ha! Niech tylko spróbuje! - krzyknęła dziarsko babcia. - W końcu znalazła salomonowe wyjście.

    - Okay, Jastrzębie Ucho, ale twoje punto ja prowadzę.

    - O, matko kochana - powiedziała nasza mama, całkowicie załamana. Babcia już kilka razy siadała za kierownicą punto i dusząc gaz do dechy, od wyjazdu na szosę do wjazdu w Wierzbinach, na jednym kilometrze rozpędzała się do stu trzydziestu kilometrów, zakręty w Wierzbinach brała z poślizgiem, pokrzykując wesoło: Ha! Widzicie! Żałuję, że nie zostałam w młodości kierowcą rajdowym!

    Tak więc z babcią za kierownicą, pobladła mamą obok, i nami z tyłu, zajechaliśmy na rynek. Ciocia Kasia została w domu. Wolała nie ryzykować. Babcia zahamowała z fasonem, aż wszystkie cztery opony zapiszczały i natychmiast pobiegła do stoiska z przyborami wędkarskimi. Zażądała spinningowej wędki, najmocniejszej żyłki, dziesięciu woblerów, piętnastu największych błystek, dwudziestu ,,kotwiczek” numer dziesięć.

    Sprzedawca rzucił okiem na kruchą postać babci, przyodzianej w dżinsy, bawełnianą koszulę w kratę, białe adidasy i popełnił błąd, ponieważ roześmiał się, a następnie zauważył z przekąsem:

    • Szanowna pani wybiera się na połów wieloryba?

    • Ha! Żeby pan wiedział! - odparła wyniośle babcia. - A za trzy dni niech pan ogląda telewizyjne wiadomości.

    • A co w nich będzie takiego ciekawego poza polityką?

    • Ha! - wykrzyknęła z triumfem babcia. -Ja!

    - Czyżby? (Matko kochana, ten biedny człowiek nie wiedział, z kim się zadaje)

    - A niby kto inny? Ha!

    - I pewno z ułowionym przez szanowną panią wielorybem?

    - Nie łaskawy panie, wieloryby są objęte międzynarodową ochroną - odparła tonem wyższości babcia

    - Będę ja ze szczupakiem. Ważącym prawie dwadzieścia kilogramów i mierzącym ponad półtora metra.

    - Naprawdę? Ho, ho, ho!

    - Pan śmie wątpić?

    - Śmiem, szanowna pani, takich okazów szczupaka nie ma już w całym kraju.

    - W moim jeziorze są. Pływają całymi stadami - odparła z godnością babcia, porwała spinning, żyłkę,wszystkie błystki na przyszłego wieloryba i rzucając panu sprzedawcy słodki uśmiech, wycofała się od stoiska z godnością damy, która ma kaprys nosić poprzecierane na kolanach dżinsy.

     linia

     

  • INFORMACJE OGÓLNE

     

    Orzysz to miasto w Polsce, położone w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie piskim, nad rzeką Orzyszą, między jeziorami Sajno i Orzysz.  Z danych GUS z 2016 roku wynika, że Orzysz liczy 5720 mieszkańców. Obecnie burmistrzem Orzysza jest pan Zbigniew Włodkowski.

    Orzysz to miasteczko, którego historia nierozerwalnie związana jest z wojskiem. W chwili obecnej Orzysz nazywany jest Wojskową Stolicą Polski, zarówno ze względu na tradycję, jak i na organizowane juz cyklicznie imprezy o charakterze wojskowym.

     

    Położenie Orzysza na mapie Polski

  • Panorama Orzysza i okolic

  • Hymn Orzysza

  •  

    Na Mazury, do Orzysza,

    Gdzie natura koi serce

    Gdzie w ustroniach

    czeka cisza

    Z listkiem brzozy w butonierce.

    Nie szukaj szczęścia po kraju,

    Nie szukaj szczęścia po świecie.

    Orzysz jest bramą do raju,

    A leży w piskim powiecie.

    Tu błotniak z Nietlickich Bagien,

    A z Wyspy Róż bielik z kanią,

    Z jeziora biały żagiel

    Już urok Orzysza sławią

    Nie szukaj szczęścia po kraju,

    Nie szukaj szczęścia po świecie.

    Orzysz jest bramą do raju,

    A leży w piskim powiecie.

     

     

    Herb Orzysza

  • Flaga Orzysza

  • Krótka historia Orzysza

     

    W XIV tereny, na których obecnie mieszkamy nazywane były Prusami.Władali tą ziemią Krzyżacy. Chcieli, aby przyjeżdżali tu ludzie z innych miejsc, uprawiali tu ziemię, zakładali wsie i miasteczka. Tak na skrzyżowaniu szlaków handlowych, bezpiecznie wśród lasów i jezior, nad rzeczką, założono w 1443 roku wieś czynszową, która szybko się rozwijała.

    W XVI wieku stała się ważnym ośrodkiem handlowym, odbywały się tu targi i jarmarki. We wsi było pięć karczm, tartak, cegielnia, młyn zbożowy, owczarnia, przystań żeglugi na jeziorze. W XVI wieku wybudowano Kościół Matki Boskiej Szkaplerznej, Orzysz stał się siedzibą parafii. Funkcjonował tu także sąd krajowy. W 1725 roku Orzysz otrzymuje prawa miejskie od króla pruskiego Fryderyka I. W 1753 zostaje założony garnizon wojskowy, a to oznacza rozwój handlu i usług. W 1890 roku pod Orzyszem powstaje poligon wojskowy. Zapewne na przełomie XIX i XX wieku obok dworca kolejowego wybudowano rozległe baraki z 80 budynkami dla żołnierzy i 30 dla oficerów. Tym sposobem powstało małe miasto z osobnymi nazwami ulic, osobnym wodociągiem, oświetleniem elektrycznym, restauracjami i kasynem oficerskim. Miasteczko było udostępniane mieszkańcom– można było je zwiedzać po zakupieniu karty wejścia.

    Na początku XX wieku Orzysz ma połączenia kolejowe z Piszem, Mrągowem, Giżyckiem i Ełkiem.

     

    W czasie I wojny światowej (1914- 1918) w okolicach Orzysza toczyły się walki, stąd cmentarz wojenny z tego okresu.

     

    Przed drugą wojną światową w Orzyszu było pięć hoteli, sześć restauracji, winiarnia, kawiarnia, ośrodek wypoczynkowy „Budda” nad jeziorem Orzyskim, schronisko młodzieżowe. Orzysz był miasteczkiem chętnie odwiedzanym przez turystów.

    Po zakończeniu II wojny światowej Orzysz był mocno zniszczony, ale dzięki uporowi mieszkańców został odbudowany. Wykorzystano także zabudowania wojskowe i poligon, tak więc nadal rozwijało się tu wojsko.

    O współczesny Orzysz możecie pytać dziadków i rodziców i sami też obserwować zmiany.

     

    A jak historia – to i o języku zwanym gwarą mazurską, która należy też do przeszłości .

     

    Jednym z pierwszych znaków rozpoznawczych mieszkańca jakiegos kraju, lub jego regionu jest mowa. Szczycą się swą gwarą górale, wracają do swej mowy kaszubi. Niestety, gwara mazurska należy do tych zanikających. Jest to związane z trudną historią Mazur i ich mieszkańców. Warto jednak poznawać kulturę dawnych mieszkańcow naszej ziemi, w tym język Wspaniałym przykładem odnowy mowy przodków są Wilamowice, wioska na Śląsku Cieszyńskim, gdzie dzięki pasji i zaangażowaniu zarówno mieszkańców jak i naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego język wilamowski wraca do życia. Uczy się go w szkole, wystawia się sztuki, działa też zespół śpiewający po wilamowsku.

    O historii i o gwarze mazurskiej można wyszukać wiadomości na bardzo fajnej stronie:

    A teraz słówka mazurskie do konkurs

    http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/biuletyn/msgwarymazur.htm#h

    Kategoria 1 - MOŻNA SIĘ DOMYŚLEĆ ZNACZENIA

    • PORTKI – SPODNIE

    • PLĄSAĆ – TAŃCZYĆ

    • DEKIELEK – POKRYWKA

    • WAROWAĆ – PILNOWAĆ

    • WROTA – BRAMA

    • LEŚNIK – LEŚNICZY

    • DOGLĄDAĆ – PILNOWAĆ

    Kategoria 2 – ZUPEŁNIE NIEPODOBNE DO POLSKIEGO

    • BANA – POCIĄG

    • MANTEL – PŁASZCZ

    • BACHEREK – KUFEL

    • WOSZTA – KIEŁBASA

    • LORBAS – URWIS, ŁOBUZIAK

    • GRÓZEK – DZIADEK

    • SZCZUBEŁ – SZCZUPAK

    • BIGLOWAĆ – PRASOWAĆ

    • HUCIK – KAPELUSIK

    KATEGORIA 3 – SŁOWA TRUDNE DLA NAS DO WYMÓWIENIA, CHARAKTERYSTYCZNE DLA GWARY MAZURSKIEJ

    • PSIEJOK – KOGUT

    • KOBZIETA – KOBIETA

    • MARCHSIA – MARCHEW

    • KSIÓJZKI – KSIĄŻKI

    • NIESPOGORSY – DOBRY, NIEZŁY

    • MÓZIOŁ JO – MÓWIŁEM JA

    • DOPSIERU – DOPIERO

    Wszystkie te informacje znajdziecie również na tablicy ogłoszeń. Zachęcamy Was do wzięcia udziału w konkursie.

  • linia

     

 

 

 

19
Dodaj Komentarz
  • 1
  • 10
  • 3
Komentarze
  • ANIA
    ANIA
    37.7.xxx.xxx
    2018-04-03 07:50 | Temat: 83
    ODPOWIEDZ

    83 marcowy artykuł.

  • wilczki
    wilczki
    178.36.xxx.xxx
    2018-03-29 21:57 | Temat: SKO
    ODPOWIEDZ

    Ciekawy artykuł. Pozdrawiam i życzę dobrej nocki.

  • Asiekd
    Asiekd
    83.9.xxx.xxx
    2018-03-28 10:36 | Temat: SKO
    ODPOWIEDZ

    Wspaniały konkurs, gratuluję pomysłu i oczywiście serdecznie pozdrawiam!!!
    🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤🌷🐤

  • Mikusia
    Mikusia
    37.248.xxx.xxx
    2018-03-27 08:20 | Temat: Sko
    ODPOWIEDZ

    Pozdrawiam Panie organizatorki.

  • Mikusia
    Mikusia
    37.248.xxx.xxx
    2018-03-27 08:20 | Temat: Sko
    ODPOWIEDZ

    Gratuluję pomysłu.

  • Mikusia
    Mikusia
    37.248.xxx.xxx
    2018-03-27 08:18 | Temat: Konkurs
    ODPOWIEDZ

    Zapowiada się ciekawy konkurs🤔🤔🤔

  • MironaSKOWilkowo
    MironaSKOWilkowo
    83.9.xxx.xxx
    2018-03-26 19:19 | Temat: SKO Wilkowo
    ODPOWIEDZ

    Wow, ciekawe wiadomości. Wstyd się przyznać, ale wcześniej nie miałam pojęcia o Waszym mieście. Obiła mi się o uszy nazwa i chyba kojarzyłam ją z poligonami. Może dlatego, że z Mazur nie pochodzę. Dzięki prowadzeniu bloga, moja wiedza zmieniła się o 360stopni. Nawet we wrześniu, na mapie sprawdziłam i jakże zdziwiłam się, że mieszkacie niedaleko😁😁 PS Świetny konkurs. Pozdrawiam Panie koordynatorki🤗🤗

  • SylwkaskoOrzysz
    SylwkaskoOrzysz
    37.7.xxx.xxx
    2018-03-26 20:31 | Temat: sko
    ODPOWIEDZ

    I to jest właśnie to Mironko. Ja też wiem o wiele więcej, odkąd z Alą prowadzę bloga. Zapraszamy do naszego urokliwego miasteczka;-)

  • wilczki
    wilczki
    178.36.xxx.xxx
    2018-03-27 21:04 | Temat: SKO
    ODPOWIEDZ

    Dziękuję😉 A co to za kanał u Was jest? Może łączy 2 jeziora? Ten wiatrak na zdjęciu jest czynny? Pozdrawiam Sylwuś Ciebie i Alusię i życzę miłego wieczoru.
    PS Przymierzam się do założenia, swojego prywatnego bloga.Temat już znam. Myślę, że w wakacje będą odpowiednią porą na start:-) Bo przecież przygoda na szkolnych blogach kiedyś skończy się 😉😉

  • wilczki
    wilczki
    178.36.xxx.xxx
    2018-03-27 21:05 | Temat: SKO
    ODPOWIEDZ

    że wakacje :-):-)

  • SylwkaskoOrzysz
    SylwkaskoOrzysz
    37.7.xxx.xxx
    2018-03-30 21:48 | Temat: sko
    ODPOWIEDZ

    PS Nad tym kanałem mieszkam;-)

  • SylwkaskoOrzysz
    SylwkaskoOrzysz
    37.7.xxx.xxx
    2018-03-30 21:46 | Temat: sko
    ODPOWIEDZ

    Tak Mironko, Kanał Orzyski łączy jezioro Orzysz z Tyrkłem, które to wpada do Śniardw. Zapraszam w wakacje do Orzysza na wspólny spływ kajakowy;-)
    Wiatrak jest w Nowych Gutach odrestaurowany i ,,zrobiony" na hotel.
    PS Super pomysł z tym blogiem, popieram.

    Pozdrawiam cieplutko.

  • Róża7a
    Róża7a
    212.244.xxx.xxx
    2018-03-26 19:17 | Temat: Sko
    ODPOWIEDZ

    Super konkurs

  • Róża7a
    Róża7a
    212.244.xxx.xxx
    2018-03-26 19:17 | Temat: Sko
    ODPOWIEDZ

    Super konkurs

  • SylwkaskoOrzysz
    SylwkaskoOrzysz
    37.7.xxx.xxx
    2018-03-26 20:32 | Temat: sko
    ODPOWIEDZ

    Zawsze możesz się zapisać Róża;-).

  • Róża7a
    Róża7a
    212.244.xxx.xxx
    2018-03-26 19:17 | Temat: Sko
    ODPOWIEDZ

    Super konkurs

  • spczaszyn
    spczaszyn
    83.24.xxx.xxx
    2018-03-26 19:08 | Temat: :)
    ODPOWIEDZ

    Piękny Orzysz, piękne Mazury, pozdrawiamy.

  • AlaskoORZYSZ
    AlaskoORZYSZ
    94.254.xxx.xxx
    2018-03-26 18:08 | Temat: Sko
    ODPOWIEDZ

    Ciekawy konkurs:):):) Warto wziąć w nim udział:-)

  • SylwkaskoOrzysz
    SylwkaskoOrzysz
    37.7.xxx.xxx
    2018-03-26 17:00 | Temat: konkurs
    ODPOWIEDZ

    Mam nadzieję, że konkurs Was zainteresuje;-)