11.03.2013

Kup mi to! cz.1

Kilka słów o tym jak uczyć dzieci zarządzania pieniędzmi :)

-Tatusiu, chcę kupić rower, dołożysz mi?

-ile Ci brakuje?

-350zł

-?!, a ile już masz?

-50.

Większość naszego życia kręci się wokół pieniędzy. Stwierdzenie w pierwszej chwili może wzbudzić w nas mały sprzeciw, jednak każdy z nas zna staropolskie przysłowie „bez pracy nie ma kołaczy”. Całe dnie spędzamy w pracy by zapewnić utrzymanie sobie i naszej rodzinie. Mimo to – pomijając ekonomistów – nikt nie uczył nas zarządzania pieniędzmi.

Warto uczyć dzieci od najmłodszych lat zarządzania swoim budżetem. Dzieci uczą się przez naśladownictwo – zawsze bacznie obserwują swoich rodziców i biorą z nich przykład. Pamiętajmy - biorą ze mnie przykład, czyli postępują tak jak ja.

Oto pięć ważnych kroków w zarządzaniu pieniędzmi:

  • Dochód. Aby zarządzać pieniędzmi trzeba je mieć. Ważne by dziecko od najmłodszych lat miało swój mały dochód, którym będzie mogło gospodarować. Dochód ten powinien być stały. Porozmawiaj z dzieckiem – poinformuj je ile pieniędzy, co jaki czas będzie otrzymywać. Niech to będą małe kwoty! Dorośli dostają wypłatę co miesiąc, ważne by dziecko też otrzymywało swoje miesięczne kieszonkowe /lub mniejsze kwoty co tydzień/.  Możesz spisać z dzieckiem umowę np. na rok. Pamiętaj by tej umowy dotrzymać!
  • Planowanie. Naucz dziecko planować. Ustal z nim, na co musi przeznaczyć swoje dochody. Uświadom mu, że jeśli wyda pieniądze nie będzie ich miało. Zobaczysz, że po pewnym czasie dziecku będzie szkoda wydać na rzeczy niepotrzebne. Tu też ujawni się jego natura: albo będzie wszystko zbierał, albo wszystko wydawał – dziecku ciężko zachować równowagę, tym bardziej warto by uczyło się tego jako dziecko a nie z pierwszą wypłatą!
  • Dawanie. Z tym niejeden dorosły ma kłopot. Uczmy dzieci wrażliwości na biedę innych. Zawsze jest ktoś kto potrzebuje pomocy, kto ma mniej. Naucz dziecko by wśród swoich dochodów ustaliło ile pieniędzy może przekazać potrzebującym i komu. Znowu: to nie muszą być duże kwoty! Niech dziecko ustali samo ile chce dać i komu. Dzieci zawsze chętnie pomagają zwierzętom w schronisku. Chodzi o umiejętność dzielenia się i świadomość, że i ja mogę komuś pomóc.
  • Oszczędzanie. …Oszczędzanie tak jak i dawanie powinno mieć miejsce w każdym domowym budżecie. Warto nauczyć dziecko by samo ustaliło sobie ile pieniędzy z każdej swojej „wypłaty” będzie odkładać. Uświadom mu, że to są pieniądze „nie do ruszenia”, powiedz, ile tym sposobem zaoszczędzi przez dłuższy czas i na co to wystarczy. Nawyk oszczędzania jest bardzo ważny.
  • Długi. Przede wszystkim naucz dziecko ich unikać. Później naucz, że długi trzeba spłacać w pierwszej kolejności. Nic dziwnego, że dziecku z małymi dochodami ciężko uzbierać na drogą zabawkę. Ale można połowę mu dać, a połowę pożyczyć. Ustalić system spłat. Naucz dziecko, że pożyczone pieniądze trzeba oddać. Najpierw pojawia się radość z pożyczonej kwoty, ale potem spłacanie tej pożyczki trwa bardzo długo i zwykle ból spłaty jest większy niż radość z pieniędzy. Tego też warto doświadczyć zanim weźmiemy pożyczkę z prawdziwego banku.
  • Rozmawiaj z dzieckiem – powiedz mu wyraźnie i wprost co będzie kiedy wyda - co kiedy odłoży - na co wystarczy - na co nie wystarczy. Jeśli decydujesz się dać dziecku pieniądze to uświadom mu ile ich ma /w przeliczeniu na coś konkretnego/ „kupisz dwa lizaki, ale nie kupisz czekolady” Uświadom dziecku, że zupełnie innej wagi pieniądze wydajemy na słodycze i na zabawki niż na odzież czy buty.

    5
    Dodaj Komentarz
    • 10
    • 3
    • 12
    Komentarze