05.11.2012

"Junkowa lista", czyli II część opowiadania "Junek i marzenia o kosmosie"

Pamiętacie, jak opowiadaliśmy Wam o Junku, który chciał wybrać się w podróż kosmiczną, ale brakowało mu pieniędzy. Obiecaliśmy, że będzie dalszy ciąg jego przygody i słowa dotrzymujemy. W jaki sposób nasz bohater postanowił oszczędzać i zarabiać pieniądze na realizację swojego kosmicznego marzenia? Posłuchajcie...

 

Pewnego słonecznego dnia, wracając ze szkoły do domu mały Junek pomyślał sobie: Już wiem, co zrobię. Pani w szkole mówiła nam dzisiaj, że żeby coś osiągnąć najważniejszy jest dobry plan, który najlepiej spisać na kartce, aby niczego nie pominąć. Zatem po przyjściu do domu wezmę i spiszę swoje pomysły, na to jak zaoszczędzę i zarobię pieniądze, które przybliżą mnie do zrealizowania marzenie o locie w kosmos.

Wchodząc do domu Junek jak zwykle przywitał się z rodzicami, wspólnie zjedli posiłek, a następnie odrobił zadania domowe. Aż w końcu nadszedł czas kiedy siadł przy biurku, wziął kartkę i długopis i zapisał pięć punktów.


Przypomniał sobie rozmowę mamy z ciocią Halinką, która zaproponowała czy Junek nie pomoże jej  w weekendy w porządkach w kwiaciarni na Placu Reszki. To bardzo fajny pomysł- pomyślał Junek i bez chwili wahania zapisał pierwszy punkt: Pomoc cioci w kwiaciarni. Hmm.., ale to z pewnością nie wystarczy żebym mógł zarobić tyle pieniędzy. Potrzebne są też inne pomysły.

Już wiem!- zawołał Junek. Za dziesięć dni są moje urodziny. Od rodziców, babci i dziadka i cioci Hani dostaję zawsze pieniądze nie będę ich wydawał na słodycze czy książki tylko zgłoszę się do pani, która prowadzi w mojej szkole SKO i wpłacę je na swoje konto. Zapisał, zatem Junek drugi punkt: Wpłacę pieniądze z prezentów urodzinowych na konto SKO! Ale to ciągle mało bo przecież loty w kosmos są strasznie drogie...

 

Zaraz, zaraz! Już wiem- pomyślał sobie. Poproszę o pomoc tatę, który niepotrzebne rzeczy sprzedaje na aukcjach internetowych. Ja też mam samochody, gry i zabawki, którymi już się nie bawię i mogę je sprzedać inne dzieci z pewnością się ucieszą. Zapisał punkt trzeci: Wystawię razem z tatą na aukcji internetowej niepotrzebne zabawki. Zarobione w ten sposób pieniądze również wpłacę na konto SKO, tam co tydzień bank dopisuje odsetki!- dodał...

Wiem, co jeszcze mogę zrobić- dodał Junek. Raz w tygodniu chodzę na basen,  pieniądze na to przeznaczane moi rodzice mogliby mi wpłacać na konto SKO. Świetny pomysł! Na jakiś czas zrezygnuje z basenu. Zobaczę ile uda mi się w ten sposób zaoszczędzić! Ten pomysł też znalazł się na kartce, aby nic nie uciekło uwadze.

A... bym zapomniał przecież mogę poprosić mamę, abyśmy sprzedawali makulaturę. Tak, to świetny pomysł a do tego przyczynię się do ochrony środowiska. Zobaczymy, ile uda mi się zgromadzić pieniędzy z moich pomysłów...

Wy też możecie zrobić w ten sposób jak Junek. Oszczędzanie warto tak jak Junek rozpocząć od sporządzenia takiego mini-budżetu, czyli co mogę zrobić, aby zaoszczędzić lub zdobyć pieniądze na realizację marzeń. Oszczędzanie zawsze jest sztuką wyboru, gdyż można wydawać wszystkie pieniądze na słodycze, które jak wiadomo nie sprzyjają zdrowiu, albo wytrwale odkładać pieniądze w ramach SKO na realizację jakiegoś większego celu np. wyjazd za granicę. Pamiętajcie oszczędzanie jest długą drogą, ale warto chociażby dlatego, że satysfakcja, że ja sam do czegoś doszedłem jest wielka i nawet najmniejsza złotóweczka przybliża Was do realizacji marzenia.

Opiekunowie SKO: Bartosz Chyś, Justyna Gramała

0
Dodaj Komentarz
  • 7
  • 10
  • 6