07.11.2016

Nasza historia z SKO

Opowiem Wam jak to z nami było...

 

Kiedy my (pani Ela i pani Ania) chodziłyśmy do szkoły podstawowej 

img   

 

nasze wychowawczynie były opiekunkami SKO (Szkolnej Kasy Oszczędności).

Obie panie miały na imię Jagoda. Zachęciły wszystkie

dzieci z klasy na oszczędzanie pieniędzy w SKO.

Rozdały nam specjalne książeczki. Wyglądały one tak:

 img

Co tydzień zbierały od nas pieniądze, a w tych książeczkach zapisywały

wpłacane przez nas kwoty. Nie były to duże sumy.

Wpłacałyśmy kwoty od 50 gr do 2 zł. Panie nasze pieniądze zanosiły do banku.

Tak oszczędzałyśmy od najmłodszych klas.

Były to nasze pierwsze, duże kwoty pieniędzy. 

Ja kupiłam za nie szmacianą lalkę-przytulankę z warkoczami

a pani Ania dużego, pluszowego miśka.

 

img      img

 

A czy ktoś z Twoich bliskich oszczędzał w SKO ?

Napisz o tym na blogu.

 

W tym tygodniu opowiem Wam o historii SKO w Polsce.

 

 

10
Dodaj Komentarz
  • 12
  • 4
  • 9
Komentarze