06.11.2011

Kolejne opowiadanie o oszczędzaniu.

Zachęcam do czytania naszych opowiadań.

Oszczędzanie

Tak naprawdę, o oszczędzaniu dowiedziałem się już w zerówce, gdzie nasza pani, którą bardzo dobrze wspominam, proponowała nam oszczędzać swoją wymarzoną rzecz. Agata myślała o nowej spince, Piotr o cukierkach, Kasia o per fumie, Michał o nowej paście do zębów… A ja myślałem o czymś innym, o czymś co wychodziło z kręgu zainteresowań moich kolegów. A Mianowice myślałem o ,,usunięciu” wszystkich chorób z całego świata. Chciałem i tak naprawdę chcę zostać najlepszym piłkarzem świata.

Zarabiać dużo pieniędzy. Kupować biednym dzieciom jakieś ubrania, jedzenie, picie i co najważniejsze dom. Teraz już jestem w klasie 6, więc z roku na rok to marzenie staje się dla mnie niemożliwe. Dociera do mnie że są bardzo małe szanse na to, aby spełnić to marzenie sprzed 7 lat. Teraz, gdy mamy SKO czyli Szkolną Kasę Oszczędnościową, zebrane pieniądze można oszczędzać na wiele rzeczy. Można kupować lektury, które są bardzo przydatne, można pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne lub szkolne. Jest też nasz kolega z klasy, który ma na imię Bartek. On jest mistrzem oszczędzania. Od zeszłego roku zebrała dużo pieniędzy. W przybliżeniu mogę Wam uświadomić, ze stać go teraz nawet na laptopa! Na którego oczywiście zbierała te pieniądze. Gdy zbierze się tyle pieniędzy, to tak naprawdę jest i szczęście że można wreszcie kupić wymarzoną rzecz, ale także ma się satysfakcje z tego, ze uzbierało się tyle pieniędzy, i nie wydało się ich na bezsensowne kupowanie chipsów czy jakiś cukierków.
A co do mojego oszczędzania, to ja zbieram pieniążki na obóz, na którym byłem i jestem z tego zadowolony. A co do moich przyjaciół z zerówki, którzy myśleli o tych rzeczach, które wcześniej wymieniłem, są teraz ludźmi którzy oszczędzają tak jak Bartek bardzo duże pieniądze! I dlatego warto oszczędzać.

S.S

0
Dodaj Komentarz
  • 3
  • 7
  • 4